• 4
  • 0

„Nowy wirus”, który już od ponad roku sieje spustoszenie na całym świecie, to SARS-CoV-2 wywołujący chorobę COVID-19. Należy on do rodzaju betakoronawirusów, do którego zaliczają się także wirus SARS-CoV-1 oraz MERS-CoV. Pierwszy z nich odpowiadał za epidemię w latach 2002-2003 i wywoływał zespół ciężkiej ostrej niewydolności oddechowej. Drugi z kolei zostało odkryty w 2012 roku i powodował bliskowschodni zespół niewydolności oddechowej. Nowy koronawirus ma genom w około 80% zbieżny z wirusem SARS-CoV-1, którego śmiertelność szacuje się na około 10%. Do czasu pojawienia się SARS, koronawirusy kojarzone były raczej z niegroźnymi objawami grypopodobnymi, a ciężkie choroby dróg oddechowych powstające za ich sprawą dotyczyły nielicznych przypadków, głównie u osób starszych lub schorowanych.

Jakie są najczęstsze objawy COVID-19?

Lista jest długa i wciąż poszerza się ją o nowe pozycje. Najczęściej wymienianymi symptomami choroby są: gorączka, suchy kaszel i ogólne zmęczenie. Do często występujących zalicza się ponadto: bóle głowy i mięśni, biegunkę, zapalenie spojówek, ból gardła, brak apetytu i nietypową wysypkę skórną. Najbardziej charakterystycznym objawem COVID-19 jest utrata węchu i/lub smaku. Zaburzenia powonienia ma około 49% chorych. Objaw pojawia się nagle, bez obecności kataru czy zatkanego nosa. Oddychanie przez nos nadal jest możliwe i nieutrudnione, natomiast zdolność odczuwania zapachów zostaje zaburzona lub całkowicie zanika. Utrata smaku z kolei dotyczy blisko 48% zarażonych i również zaczyna się nagle i bez wyraźnej przyczyny.  Smak lub zapach najlepiej sprawdzać na produktach charakteryzujących się dużą intensywnością, takich jak np. kawa, czosnek, cytrusy.

COVID-19 może przebiegać zarówno bezobjawowo, jak również wywołując ostre objawy narządowe wymagające hospitalizacji. Koronawirusy są szczególnie niebezpieczne dla osób starszych i posiadających choroby współistniejące, takie jak nadciśnienie, cukrzyca, otyłość, choroby sercowo-naczyniowe i inne przebiegające z obniżeniem odporności. Mogą spowodować powstawanie tzw. „burzy cytokinowej”, która jest nadmierną reakcją układu odpornościowego w odpowiedzi na patogen. To z kolei może to doprowadzić do wielonarządowej niewydolności, a w konsekwencji do zgonu.

Jak można zwlaczyć „nowego koronawirusa”?

Uzdrawiające właściwości ozonu znane były już od XIX wieku, a pierwszy generator ozonu opatentował sam Nikola Tesla. W praktykach lekarskich wykorzystywany był z powodzeniem na długo przed pojawieniem się pierwszych antybiotyków, jednak obecnie jest on w dużej mierze metodą zapomnianą. Powszechne w obecnych czasach stosowanie, a nawet nadużywanie antybiotyków spowodowało, że duża grupa bakterii wykształciła na nie oporność. To przyczyniło się do powstania tzw. superbakterii, czyli drobnoustrojów lekoopornych.  Antybiotyki nie działają na wirusy, a leczenie chorób wirusowych zazwyczaj jest wyłącznie objawowe. Należy więc szukać rozwiązań mających na celu eliminację źródła problemu, a nie tylko jej symptomów. Obecny kryzys ogolnoświatowy może być idealnym momentem na to, aby na nowo docenić „stare” metody leczenia, które z powodzeniem były stosowane już prawie dwa wieki temu.

Ozonoterapię uważa się za metodę efektywną i bezpieczną, która dodatkowo obarczona jest minimalnym ryzykiem wystąpienia skutków ubocznych. Istnieje wiele badań i publikacji potwierdzających skuteczność ozonu w leczeniu różnego typu schorzeń, co sugeruje, że ozonoterapia może być stosowana zarówno jako metoda wspomagająca leczenie infekcji wirusowych, jak i samodzielna. Co ciekawe, badania z 2002 r. wykazały, iż ludzkie ciało samodzielnie produkuje pewne ilości ozonu, który ma za zadanie likwidować patogeny chorbotwórcze i zapobiegać rozwojowi choroby.

Ozon, inaczej trójtlen, to błękitny gaz zbudowany z trzech atomów tlenu. Jego okres półtrwania wynosi około 30 minut w temperaturze pokojowej (~22oC), po upływie których rozpada się do tlenu. W terapii wykorzystuje się mieszaninę gazową składającą się z 1-5% ozonu oraz 95-99% tlenu- jest to tzw. „ozon medyczny”. Ozonoterapia obejmuje wiele sposobów wykorzystania ozonu- może być on podawany dożylnie, domięśniowo, dostawowo czy bezpośrednio do jam ciała (pochwa, uszy, odbyt). Skuteczne jest także picie ozonowanej wody.

Lecznicze działanie ozonu wiąże się z faktem, że jest on najsilniejszym znanym obecnie oksydantem. Wykazuje silne właściwości odkażające, zwalczając wirusy, bakterie, pasożyty, pierwotniaki, grzyby i pleśnie. Badania wykazały, że pewne grupy wirusów są bardziej podatne na działanie ozonu, zwłaszcza te zawierające otoczkę lipidową. Do wirusów otoczkowych zalicza się m.in. rodzinę koronawirusów, herpeswirusy, adenowirusy, wirusy grypy typu A i B oraz wirusy zapalenia wątroby.

Koronawirusy są ponadto wyposażone w liczne wypustki, które wyglądem upodabniają je do korony słonecznej, od której wzięły swoją nazwę. Obszary te bogate są w tzw. cysteinę- aminokwas zawierający grupę tiolową (sulfhydrylową R-S-H), która jest niezbędna do tego, aby wirus mógł połączyć się z komórką gospodarza i wniknąć do jej wnętrza, a następnie rozpocząć replikację. W kolejnym etapie z zainfekowanej komórki uwalnia tzw. wiriony, czyli pojedyncze cząsteczki wirusa, które za pośrednictwem krwi i limfy rozprzestrzeniają się po całym organizmie i atakują kolejne komórki, tkanki i narządy.Proces ten można zatrzymać za pomocą oksydacji, na którą ten typ wirusów jest szczególnie wrażliwy.

Ozon utlenia grupy tiolowe natychmiast po kontakcie, tym samym upośledzając zdolność wirusa do przyłączania się do komórki i zaburzając cały cykl jego rozwoju. Działa także oksydacyjnie na tryptofan- aminokwas wchodzący w skład wypustek wirusa, który jest drugim (po cysteinie) najbardziej wrażliwym na utlenianie. Warto wiedzieć, że wirusy, w odróżnieniu od komórek ludzkiego organizmu, nie posiadają zdolności samonaprawczych. Innymi słowy- raz uszkodzony, nie jest w stanie samodzielnie odbudować swojej struktury, w następstwie czego nie stanowi już zagrożenia. Po utlenieniu grup sulfhydrylowych, wirus traci swoją zakaźność.

Co więcej, ozon poprawia właściwości reologiczne krwi, wpływa na zwiększenie ilości tlenu uwalnianego przez erytrocyty, usprawnia procesy metaboliczne zachodzące w komórkach i przyczynia się do zwiększenia produkcji ATP. Ponadto pozytywnie wpływa na aktywność antyoksydantów, działa przeciwzapalnie oraz zapobiega niedotlenieniu (hipoksja), które jest powszechne u pacjentów chorujących na COVID-19. Ozon moduluje także pracę układu odpornościowego. Dzieje się to za sprawą pobudzenia produkcji interferonu (głównie gamma interferonu) oraz pro- i przeciwzapalnych cytokin, które mają bezpośredni wpływ na procesy immunologiczne zachodzące w ustroju. Pozwalają one na komunikację różnych części układu odpornościowego i odpowiadają m.in. za reakcje obronne w odpowiedzi na działanie drobnoustrojów chorobotwórczych. Ich działanie skutkuje zmniejszeniem ilości krążących w ustroju wirionów. Wszystkie te mechanizmy są niezbędne do tego, aby szybko i skutecznie zwalczyć chorobę.

Ozonoterapia wykazuje również przedłużone działanie antywirusowe dzięki aktywności tzw. ozonidów lub ozonków, które pozostają w krwiobiegu jeszcze przez kilka godzin od momentu wykonania zabiegu. To reaktywne formy tlenu, które podobnie jak ozon, mają działanie utleniające. Jest ono słabsze niż w przypadku samego ozonu, za to znacznie dłuższe, przez co uważa się, że ozonidy mają istotny wpływ na efektywność leczenia ozonem.

Badania przeprowadzone w Hiszpanii na grupie 18 pacjentów z potwierdzonym COVID-19 i objawami ciężkiego zapalenia płuc dowiodły skuteczności ozonoterapii w leczeniu tej choroby. Grupa badawcza składała się z 13 mężczyzn i 5 kobiet, a średni wiek wynosił 68 lat. Połowa pacjentów poddawana była zabiegom autohemotransfuzji ozonowej dwa razy dziennie, druga połowa leczona była standardowo. Stwierdzono, że osoby korzystające z ozonoterapii w porównaniu z pacjentami z grupy kontrolnej osiągali poprawę kliniczną w znacznie krótszym czasie. (Hernandez i wsp., 2020)

Kolejne badania przeprowadzono w Chinach na dwóch pacjentach chorych na COVID-19– byli to mężczyźni w wieku 53 i 66 lat. Tomografia komputerowa klatki piersiowej wykazała widoczne zmiany w płucach u obydwóch pacjentów. Poddawano ich autohemotransfuzji ozonowej raz dziennie przez tydzień. Po tym czasie wykonano porównawcze badania obrazowe, które w obydwóch przypadkach wykazały stopniowe zanikanie zmian w płucach. Wyniki tych badanych porównano z dwójką innych pacjentów leczonych standardowo, będących w zbliżonym wieku i mających podobne objawy choroby. Wykazano, że pacjenci poddawani ozonoterapii szybciej wrócili do zdrowia, a czas ich hospitalizacji był znacząco skrócony.(Zheng i wsp., 2020)

Terapie ozonowe w sposób bezpieczny i skuteczny mogą wspomóc leczenie infekcji wirusowych poprzez dezaktywację patogenów znajdujących się organizmie, a także poprzez regulację odpowiedzi immunologicznej ustroju. Ozon jest również doskonałym środkiem prewencyjnym. Co więcej, nie wykazano żadnych niepożądanych interakcji ozonu z lekami ani innymi metodami stosowanymi przez medycynę akademicką. Nie są znane również żadne typy wirusów, które wykształciłyby oporność na działanie ozonu. Ozonoterapia może być więc doskonałą metodą zwalczania koronawirusa, który jest odpowiedzialny za obecnie trwającą pandemię, a także innych patogenów,które zapewne będą przyczyną kolejnych.

Oryginalny materiał dostępny pod adresem: https://www.youtube.com/watch?v=g-jDbCuD8Zk

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *